Czy mam rzucić szkołę w wieku 18 lat ? jestem w 4letnim technikum i dopiero w 2 klasie : ( po edukacji mam zamiar wyjechać do siostry do Niemiec i tam pracować i żyć, więc wykształcenie tak jakby nie jest mi szczególnie potrzebne, ale dobrze byłoby skończyć szkołę średnią, bo po samym gimnazjum to człowiek wydaje się taki
W Polsce podjęcie studiów bez egzaminu maturalnego nie jest możliwe. Istnieje jednak inna ścieżka kariery jak na przykład studium policealne, które trwa około 2 lata. Jest to również świetne wyjście dla osób które nie myślały o studiach wyższych, ale chcą mieć określony, wyuczony zawód.
To nie jest jednolity system studiów jak kilka lat temu, więc rzucasz studia po 1 roku mgr, a nie po 4 roku. Więc to całkiem inna sytuacja, bo o ile byłyby to studia jednolite to 4 rok to już coś, co szkoda byłoby zaprzepaścić ale przecież swój licencjat masz.
Cześć wszystkim moja sytuacja jest trochę skomplikowana, ale liczę na waszą pomoc. Jestem studentem 2 roku i pracuje w branży, dotychczas dzięki nauce zdalnej oaz IOS mogłem pracować pełnoetatowo, dodam, że studiuje na co dzień w Opolu, a pracuje w Poznańskiej korporacji, na moim kierunku nie ma możliwości przejścia na zaoczne, wracamy w październiku mury uczelni, ale
Inne uczelnie mogą w naborze zimowym ograniczać tryb nauczania do na przykład studiów niestacjonarnych. Poniżej przedstawiamy listę uczelni, które przygotowały ofertę rozpoczęcia studiów już w marcu 2021 roku. Linki na strony firmowe uczelni ułatwia zdobycie aktualnych i szczegółowych informacji. Studia to inwestycja w samego siebie.
Co do zasady profesjonalne CV zawiera jedynie wskazanie placówek edukacyjnych, do których uczęszczaliśmy po szkole średniej, a zatem studiów i innych, pokrewnych ścieżek naukowych. Istotne jest wskazanie dat ukończenia i ogólnego zarysu tematyki i stopni naukowych. Im więcej pozycji ścieżki edukacyjnej wskażemy, tym lepiej.
. To ja coś może od siebie odpowiem. Fakt pamiętam ten pierwszy semestr. Totalna laba cudownie. I też miałem te podstawę programowania. I tak jak ty, nie uczyłem się (no oprócz algebry). Potem już nie było tak fajnie... Weszły wzorce projektowe, testy jednostkowe, aplikacje bazo-danowe. I uwierz mi, musiałem się uczyć. To już nie były banały typu kalkulator, validator itd. Tylko rzeczy, które faktycznie da się zaimplementować w prawdziwym programie. A od tego semestru, będziemy tworzyć architekturę prawdziwego systemu. No i uwierz mi, że terminy mamy bardzo napięte (2tyg) a jak się spóżnisz to masz połowę punktów mniej (tak jak w pracy). Najdłużej mi zajęło budowę symulacji aukcji (Builder (a trochę było tu budowlańców (czemu nie faktorka bo trzeba było użyć buildera))), jakieś 40 godzin. Niestety kod zaginął wraz z starym dyskiem (tak wiem git, szkoda gadać). Studia pozwoliły trochę bardziej doprecyzować zasady dobrego kodu obiektowego (SOLID,DRY,CRUD,Liskov, IoC,KISS), oraz dobrych praktyk (UOW+Repo, MVC, DAO). Poznać inne języki, których nie nawidzę (assembly, C) , po części wpłynęło na to , że programuje wysokopoziomowych językach i wcześniej zbytnio nie obchodziło mnie to "Co tam się dzieje pod spodem". A to jest 4 semestr i uwaga zaocznie. Boję się pytać, co czeka nas na 5 i ilu nas do niego dotrwa. A ostatnio nawet musiałem wykorzystać wiedzę z analizy matematycznej. Musiałem zbudować model dla jakieś tam n funkcji i znależc w tym modelu funkcje składowe ,które wpływają na ten model. A dokładnie znależć tą, która największy wpływ miała na ten model. Bez analizy matematycznej ani rusz. Innej strony kolega miał napisać aplikacje bazodanową dla swojej firmy. Zatwierdziały C++ dał radę to zrobić w JAVie. Nie była ona zbyt piękna (no cóż nie miał dużo na to czasu). Spokojnie była do węwnetrznego użytku ;). Nie wiemy, też na jakim poziomie jest twój język. Może wkleisz link do swojego gita? (Bo go posiadasz czyż nie?). Owszem nie wszyscy, będą tworzyć innowacyjne rzeczy. Niektórzy będą tworzyć "gównostrony" na WP, gównoapki na androida (Bo konkurencja też taką ma to my też chcemy!). To fakt, studia nie są wtedy potrznebne. Po drugie nie powiedziałeś, pod jaki język uczelnia się specjalizuje (Moja ostro pod JAVA).
Mirabela88 Dołączył: 2014-02-07 Miasto: Lublin Liczba postów: 5313 30 kwietnia 2014, 20:51 Nie radzę sobie na magisterce, cały licencjat był mordęgą, ale go obroniłam, żeby mieć "coś". Poszłam na mgr bo rodzice chcieli (ja miałam inny plan, nie udało się ) , rodzice opłacają mi dojazdy, ale ja sobie nie radzę, to nie jest mój kierunek i męczę się na nim. Boję się, że jak rzucę, to rodzice mnie wyrzucą z domu...pracy nie mam,i boję się wypominania pieniędzy - "masz skończyć studia, nie będę marnować na ciebie pieniędzy" - chociaż od 1,5 roku szukam pracy, to i tak matka uważa, że mając mgr będę tym kimś na rynku pracy (ta, jasne...), dla niej licencjat się nie liczy, ona MUSI mieć wykształcone wiem czy psychicznie dam radę, ogarnięcie materiały zajmuje mi 2x dłużej niż koleżankom,które mają do tego smykałkę (a większość osób jest na kierunku z powołania - ja z przymusu).Rzucić, co robić?Gdybym miała pieniądze i kwaterę to nie bała bym się tej decyzji - niestety jestem na utrzymaniu rodziców, w ich domu, dlatego mi ciężko. Edytowany przez Mirabela88 30 kwietnia 2014, 20:52 elewinkaa 30 kwietnia 2014, 20:52 a masz plan B ? Dołączył: 2013-02-13 Miasto: Raj Liczba postów: 10656 30 kwietnia 2014, 20:53 Rzuic to moglas na 2 roku. Niesety nie mialas jaj. Teraz musze zgodzic sie z Twoja mama choc nadal mysle, ze powody ktore nia kieruja sa chore. Edytowany przez Marta11148 30 kwietnia 2014, 20:54 Dołączył: 2014-03-31 Miasto: Olsztyn Liczba postów: 8288 30 kwietnia 2014, 20:57 skończ już to ostatnia prosta. żal było by mi tych straconych lat Inception 30 kwietnia 2014, 20:57 Po 4 roku? Oszalałaś? Kiedy jesteś już prawie na mecie Ty chcesz przerwać wyścig? I wcale nie chodzi tu o Twoją matkę i jej chore ambicje, ale o Ciebie. Ja bym w lustro nie spojrzała w sytuacji kiedy mam już tyle za sobą i się podaję, bo osiągnięcie celu wymaga ode mnie wysiłku. Pomyśl, o ile cenniejszy będzie Twój dyplom, niż dyplom tych, którym wszystko przychodzi z łatwością. Nie poddawaj się! Jaki kierunek studiujesz? beatrx Dołączył: 2010-11-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16160 30 kwietnia 2014, 21:01 rzucisz studia i będziesz siedziała w domu? co innego, gdybyś miała jakąś inną opcję, takto chociaż te studia dokończ. Mirabela88 Dołączył: 2014-02-07 Miasto: Lublin Liczba postów: 5313 30 kwietnia 2014, 21:02 Po 4 roku? Oszalałaś? Kiedy jesteś już prawie na mecie Ty chcesz przerwać wyścig? I wcale nie chodzi tu o Twoją matkę i jej chore ambicje, ale o Ciebie. Ja bym w lustro nie spojrzała w sytuacji kiedy mam już tyle za sobą i się podaję, bo osiągnięcie celu wymaga ode mnie wysiłku. Pomyśl, o ile cenniejszy będzie Twój dyplom, niż dyplom tych, którym wszystko przychodzi z łatwością. Nie poddawaj się! Jaki kierunek studiujesz?Finanse i rachunkowość. Ja nie radziłam sobie od początku - ktoś ma wyżej rację, mogłam rzucić na 1 czy 2 roku... miałam plan po licencjacie, bo wiedziałam, że kolejne lata będą męczarnią, niestety nie udało się i do dziś pluję sobie w brodę, może dlatego nie mam sił tego kończyć i nie miałabym żalu Mirabela88 Dołączył: 2014-02-07 Miasto: Lublin Liczba postów: 5313 30 kwietnia 2014, 21:04 beatrx napisał(a):rzucisz studia i będziesz siedziała w domu? co innego, gdybyś miała jakąś inną opcję, takto chociaż te studia dokończ. Jako-tako może bym dokończyła, ale mam seminarium i już 3 raz idę do promotora z planem i wciąż jest nie tak, zostało ostatnie spotkanie, książek przewetrowałam mnóstwo - mam problem i nie wiem czy uzyskam zaliczenie. Inne przedmioty może jako-tako bym dokończyła. Uważam, że jeśli nie radzę sobie z pracą magisterską - to nie wiem, co tu jeszcze robię. Inception 30 kwietnia 2014, 21:06 Mirabela88 napisał(a):Inception napisał(a):Po 4 roku? Oszalałaś? Kiedy jesteś już prawie na mecie Ty chcesz przerwać wyścig? I wcale nie chodzi tu o Twoją matkę i jej chore ambicje, ale o Ciebie. Ja bym w lustro nie spojrzała w sytuacji kiedy mam już tyle za sobą i się podaję, bo osiągnięcie celu wymaga ode mnie wysiłku. Pomyśl, o ile cenniejszy będzie Twój dyplom, niż dyplom tych, którym wszystko przychodzi z łatwością. Nie poddawaj się! Jaki kierunek studiujesz?Finanse i rachunkowość. Ja nie radziłam sobie od początku - ktoś ma wyżej rację, mogłam rzucić na 1 czy 2 roku... miałam plan po licencjacie, bo wiedziałam, że kolejne lata będą męczarnią, niestety nie udało się i do dziś pluję sobie w brodę, może dlatego nie mam sił tego kończyć i nie miałabym żaluA jak Ci powiem, że po tym kierunku masz szansę na niezłą pracę w księgowości? Za rok o tej porze będziesz już myśleć tylko o obronie! Skoro zaliczyłaś licencjat, dasz radę też mgr. Zdziwiłabyś się, jakie tłuki kończą studia... Czemu dziewczyna taka, jak Ty nie może? Skończysz to i będziesz z siebie dumna, zobaczysz. Tylko pamiętaj, że robisz to dla siebie, anie dla matki! Dołączył: 2014-03-31 Miasto: Olsztyn Liczba postów: 8288 30 kwietnia 2014, 21:06 Mirabela88 napisał(a):Inception napisał(a):Po 4 roku? Oszalałaś? Kiedy jesteś już prawie na mecie Ty chcesz przerwać wyścig? I wcale nie chodzi tu o Twoją matkę i jej chore ambicje, ale o Ciebie. Ja bym w lustro nie spojrzała w sytuacji kiedy mam już tyle za sobą i się podaję, bo osiągnięcie celu wymaga ode mnie wysiłku. Pomyśl, o ile cenniejszy będzie Twój dyplom, niż dyplom tych, którym wszystko przychodzi z łatwością. Nie poddawaj się! Jaki kierunek studiujesz?Finanse i rachunkowość. Ja nie radziłam sobie od początku - ktoś ma wyżej rację, mogłam rzucić na 1 czy 2 roku... miałam plan po licencjacie, bo wiedziałam, że kolejne lata będą męczarnią, niestety nie udało się i do dziś pluję sobie w brodę, może dlatego nie mam sił tego kończyć i nie miałabym żalunigdy nie wiesz gdzie wylądujesz, ja jestem po kierunku ścisłym i uważałam to za swoje "powolanie" laboratorium te sprawy - w tej samej firmie przenisli mnie 3 razy (nie chcieli mnie zwolnić) i tylko na poczatku pracowałam zgodnie z kierunkiem. w ostateczności wylądowałam w księgowości - nie mając bladego o tym pojęcia, ale pracuję daję radę. skończ
Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 12 ] 1 2010-10-31 09:07:06 pomarancza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-31 Posty: 3 Temat: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Witajcie,jestem tu nowa,ale mam nadzieje,że szybko się za klimatyzuje Otóż mam problem. Jestem na drugim roku studiów, na kierunku takim ,gdzie każdy mówi,że nie poradzę sobie w przyszłości, że to nie jest kierunek dla mnie,że jestem za słaba psychicznie, by pracować w tym zaocznie,nie mam pracy ,bo jest ciężko. W grupie też nie jest za dobrze, nie dogaduję się z ludźmi,nie ma takiego zgrania. Myślałam o tym,aby rzucić teraz te studia,że ja tylko się męczę, płaczę przez nie ,przez tych ludzi. Załamana jestem,że nie mam też pracy,że nie rozwijam wiem też jaki mogłabym obrać inny kierunek . Chciałabym wyjechać do większego miasta i tam może szybciej bym znalazła pracę. Boję się podjąć jakieś ryzyko. Chciałabym zmienić coś w swoim życiu,ale nie wiem jak,nie wiem co mam robić,jak znaleźć siły do zmiany swojego życia... 2 Odpowiedź przez Kobietka48 2010-10-31 09:14:49 Kobietka48 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-20 Posty: 483 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Skąd wiesz czy za trzy lata nie bedziesz silniejsz psychicznie? Masz teraz okazje ją wzmocnic,własnie po przez problemy w teraz rzucisz studia,to jedynie w Biedronce może znajdziesz to szczyt Twoich marzeń? zmienisz kierunek studiów i dwa lata pójdą z dymem i pieniadze które wydałas,albo wydali Twoi rodzice. Czy ten kierunek na którym jestes podoba ci sie? Nie patrz na to czy sobie potem poradzisz czy nie,bo nie wiesz jaka będziesz za parę wybrałaś te studia bo jesteś do nich przekonana,to walcz!!!W chwili obecnej podejmij każdą prace nawet na czarno. 3 Odpowiedź przez Yvette 2010-10-31 13:35:38 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? A ja się nie zgodzę z tym, co pisze Kobietka48. Nie każde studia chronią przed kasą w Biedronce, wręcz odwrotnie, znam wielu ludzi po zawodówce/szkole policealnej nie narzekających na brak pracy i grono bezrobotnych magistrów. Multum kierunków oferowanych obecnie przez uczelnie nie tylko nie chroni przed bezrobociem, ale wręcz je jeżeli nie jesteś pewna tego, co chcesz zrobić dobrym rozwiązaniem wydaje się urlop dziekański. Po pierwsze w okresie dziekanki nie będziesz płaciła za studia. Po drugie, pozostawiają Ci możliwość powrotu na uczelnię i dokończenia studiów. Po trzecie, w trakcie tej przerwy będziesz mogła przenieść się do większego miasta, spróbować swoich sił w pracy zawodowej lub na spokojnie zastanowić nad własnymi oczekiwaniami. I po czwarte, jeśli po roku wrócisz na studia, będziesz studiowała z innymi ludźmi, co może oczyścić daj się wpakować w presję wydanych na studia pieniędzy. 2 lata to jeszcze nie dużo. I za żadne pieniądze nie kupisz zdrowia psychicznego, które naprawdę można stracić w złych warunkach. Czasami warto jest nie walczyć na siłę tylko po to, żeby coś komuś udowodnić. Żyj dla siebie i pozwól sobie na chwilę słabości. ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 4 Odpowiedź przez Martyna777 2010-10-31 13:39:47 Martyna777 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-08 Posty: 3,528 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Może zacznijmy od tego co to za studia, bo ciężko tak pisać nie wiedząc o czym Mnie też mówili, że nawet pierwszego roku nie zaliczę, że to nie dla mnie, żeby studiowała historię i uczyła w szkole później. Dzisiaj mamy koniec października a ja już jestem na 3 roku To czy sobie poradzisz zależy tylko od Ciebie. Jednak jeśli studiujesz np resocjalizację a boisz się wulgarnych ludzi to może Ci być ciężko, pracować z więźniami 5 Odpowiedź przez pomarancza 2010-10-31 22:36:38 pomarancza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-31 Posty: 3 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Dziękuję za zainteresowanie się tematem. Mam tysiące myśli czy trwać w grupie , w której nikt nie może się dogadać i czy tak dalej można. Czy studiować dla siebie i olać tych ludzi,ale łatwo jest powiedzieć,gorzej wprowadzić w praktykę... Studia mi się podobają. Są to studia psychologiczne. Pierwszy rok był dla mnie rokiem wielu wylanych łez,ale nie przez nadmiar nauki ,lecz przez ludzi. Może ja za bardzo biorę ich do siebie? Ale czy nie da się patrzeć na to co mówią inni? Jak Wy sobie z tym radzicie? Czy jesteście szczęśliwe na studiach? A może ja wyolbrzymiam ,robię problem z niczego? 6 Odpowiedź przez Katiaaj_87 2010-11-07 19:17:09 Katiaaj_87 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-07 Posty: 2 Wiek: 23 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Ja ma ten sam problem, ale myślę, że lepiej skończyć studia, bo został mi ostatni rok magisterki, więc szkoda zmarnować nieprzespanych nocy, stresów przed egzaminami i pieniędzy! Kończę kierunek (ekonomia), po którym jest strasznie dużo absolwentów "zapychających" rynek pracy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że byłam już na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, które poprzedzone były testami umiejętności i nic! Byłam strasznie załamana i straciłam przez to wiarę w swoje możliwości. Teraz pracuję fizycznie i niektórzy znajomi mi docinają, ale ciągle szukam pracy w swoim kierunku. Myślę, że lepiej nie kierować się emocjami, a rozsądkiem. Jedno wiem na pewno, zamierzam w przyszłości dalej się kształcić i szukać pracy, która będzie sprawić mi satysfakcję. Zawsze trzeba od czegoś zacząć 7 Odpowiedź przez Omega 2010-11-09 13:04:31 Omega Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-04 Posty: 57 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Moim zdaniem jeżeli te studia to dla Ciebie udręka i płaczesz przez ludzi w swojej grupie,to chyba nie warto się męczyc. Jesteś jeszcze młoda i chyba nie tak miało to wszystko się w garsc,skończ ten rok i przepisz się na jakiś inny kierunek,na taki który będzie sprawiał Ci radosc,poznasz nowych ludzi i zmienisz otoczenie. Jeżeli nie podejmiesz ryzyka,to do końca życie będziesz żałowała,że się na to nie odważyłaś. 8 Odpowiedź przez truskawkowapolewa 2010-11-17 14:23:25 truskawkowapolewa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-12 Posty: 57 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Spokojnie, jesteś na tyle młoda że jeszcze wszystko przed tobą. Moim zdaniem w tej chwili żadne studia nie gwarantują że znajdziesz pracę, ale tez nie jest powiedziane ze jak się zacznie jeden kierunek to nie można go w trakcie zmienić. Zawsze tez możesz zacząć studiować dwa kierunki, może uda ci się je pogodzić. Będziesz miła więcej pracy ale może tez więcej satysfakcji. 9 Odpowiedź przez Prosta 2010-11-19 12:11:59 Prosta Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 125 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? pomarancza napisał/a:Witajcie,jestem tu nowa,ale mam nadzieje,że szybko się za klimatyzuje Otóż mam problem. Jestem na drugim roku studiów, na kierunku takim ,gdzie każdy mówi,że nie poradzę sobie w przyszłości, że to nie jest kierunek dla mnie,że jestem za słaba psychicznie, by pracować w tym zaocznie,nie mam pracy ,bo jest ciężko. W grupie też nie jest za dobrze, nie dogaduję się z ludźmi,nie ma takiego zgrania. Myślałam o tym,aby rzucić teraz te studia,że ja tylko się męczę, płaczę przez nie ,przez tych ludzi. Załamana jestem,że nie mam też pracy,że nie rozwijam wiem też jaki mogłabym obrać inny kierunek . Chciałabym wyjechać do większego miasta i tam może szybciej bym znalazła pracę. Boję się podjąć jakieś ryzyko. Chciałabym zmienić coś w swoim życiu,ale nie wiem jak,nie wiem co mam robić,jak znaleźć siły do zmiany swojego życia...Miałam identyczną sytuację. Jestem z mniejszej wioski, byam na kierunku studiów, który już po pierwszych kilku zjazdach (również byłam na zaocznych) przestał mi odpowiadać. Chyba właśnie głównie przez ludzi. Tylko ja podjęłam decyzje o rezygnacji już po pierwszym jestem na innym kierunku. Mam nadzieję, że będzie dobrze;) A od niedawna też pracuje w większym mieście;) 10 Odpowiedź przez pomarancza 2010-11-20 17:17:36 Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-11-20 18:59:39) pomarancza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-31 Posty: 3 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu? prosta napisał/a:Miałam identyczną sytuację. Jestem z mniejszej wioski, byam na kierunku studiów, który już po pierwszych kilku zjazdach (również byłam na zaocznych) przestał mi odpowiadać. Chyba właśnie głównie przez ludzi. Tylko ja podjęłam decyzje o rezygnacji już po pierwszym jestem na innym kierunku. Mam nadzieję, że będzie dobrze;) A od niedawna też pracuje w większym mieście;)I jesteś zadowolona ze swojego wyboru? Nie bałaś się podjąć ryzyka przeprowadzki do innego miasta? Odnalazłaś się w nim? Bo ja bardzo się boję podejmować cytowanie. Moderatorka Bożena 11 Odpowiedź przez madmadhu 2010-11-21 10:03:53 madmadhu Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-21 Posty: 28 Wiek: 24 Odp: Rzucić studia i zacząć lepszy etap w życiu?Zawsze możesz przenieść się na inną uczelnie w innym mieście, nie tracąc tych dwóch lat. Również będąc na drugim roku studiów myślałam, aby rzucić uczelnie i wyjechać gdzieś daleko. Czułam się źle i w grupie i na kierunku. Na szczęście nie zrobiłam tego. Teraz, pracując w zawodzie, wiem że dobrze zrobiłam, chociaż też trudno było odnaleźć się w "dorosłym świecie", biorąc odpowiedzialność za swoje utrzymanie, swoją karierę oraz samopoczucie psychiczne. Posty [ 12 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Dzień dobry! Stoję przed- z mojego punktu widzenia- sporym dylematem. Jestem co prawda dopiero na pierwszym roku filologii polskiej, ale już stoję przed wyborem, który ciężko mi jest dokonać. Mianowicie, mam problem w dwoma przedmiotami, co jest wręcz komiczne jak dla mnie. Na analizie literackiej Profesor upatrzyła sobie mnie i jeszcze jedną osobą do tego, żeby nie czytając nawet naszych prac, stwierdzić, że nie może nas przepuścić. Drugim problemem jest literatura staropolska. Tutaj Profesor co prawda dopuszcza do kolokwiów i poprawek, ale z góry powiedziała wielce subtelnie, że nie mamy z koleżankami co liczyć na to, że nas przepuści, ponieważ ma odgórne zalecenie, żeby zbierać warunki. I tu nasuwa się pytanie- zakończyć studia w te chwili czy schować dumę do kieszeni i posłusznie zgodzić się na warunek? Z jednej strony kiepskim pomysłem jest rozpoczęcie od października tej samej historii, szczególnie, że wszystkie inne rzeczy mam pozaliczane. Z drugiej, czy jest sens powtarzania dwóch semestrów i przełożenie egzaminu z lit. staropolskiej na przyszły rok, w czasie którego prawdopodobnie noga może mi się mocno powinąć przy zwiększonej liczbie obowiązków?
Zacznę od tego, że mam straszną niechęć do nauki. Mam 17 lat i chodzę do drugiej klasy liceum. Przede mną matura, wybór studiów itp. Niestety wcale się do tego nie przygotowuję. Ciągle mam myśli, żeby rzucić szkołę po uzyskaniu pełnoletności, że wcale nie jest mi potrzebna. Mam straszną niechęć do nauki. Gdy mówię sobie, że się pouczę to z każdą minutą coraz bardziej mi się tego nie chce. Cały czas odkładam wszystko na później. Nie odrabiam lekcji, nie jestem zorientowana co przerabiamy, nie otwieram nawet żadnej książki pomimo tego, że wiem iż na następny dzień mam ważny sprawdzian. Nie nadążam nad tempem nauki. Czasami byle przeziębienie przeistaczam w poważną chorobę, żeby tylko zostać w domu i nie iść do szkoły. Trzeba dodać, że dostałam się do najlepszej szkoły w moim mieście, która cieszy się dobrą opinią i wysokim poziomem. Jednak nie robi to na mnie wrażenia. Jedyną motywacją dostania się do niej był obiecany tysiąc złotych od taty (z którym nie mieszkam i który nie wierzył, że mnie tam przyjmą). Od pół roku mam chłopaka i tylko na nim skupiam wszystkie swoje myśli. Zamiast się uczyć wolę spotkać się z nim. Po przyjściu ze szkoły (w której strasznie się nudzę, zasypiam na każdych lekcjach, nie koncentruję się na tym co mówią nauczyciele, patrzę tylko na telefon i czekam na smsa od chłopaka nie mogąc się doczekać kiedy go zobaczę). Ok. 18 spotykam się z chłopakiem (bo wtedy kończy pracę), z którym przebywam do ok. 24 i o 1 idę spać. Wstaję o 7 i z wielką niechęcią idę do szkoły i tak w kółko. Mam wrażenie że tylko on się dla mnie liczy. Od jakiegoś czasu kłócę się również z mamą, z którą kiedyś miałam rewelacyjny kontakt. Mogłam powiedzieć jej wszystko, natomiast teraz nie czuję w ogóle takiej potrzeby. Z byle czego robię wielki hałas. Nie uważam, żeby to była wina chłopaka, bo on wcale tego nie pochwala i uspokaja mnie za każdym razem kiedy kłócę się z mamą i stara się wytłumaczyć mi, że czasem nie mam racji. Zawsze kiedy mu mówię o niechęci do szkoły i pomyśle jej rzucenia daje mi wykłady, że ona jest mi bardzo potrzebna i bez niej w przyszłości nie będę mogła normalnie funkcjonować. Stara się mnie przekonać, że w ten sposób zawalę sobie całe życie. Jednak i to nie robi na mnie wrażenia. Ciągle mu przytakuję, a myślę swoje. Zastanawiam się co jest przyczyną tego wszystkiego? Przecież to najważniejszy etap w moim życiu. Powinnam być chętna do nauki, zdobywać dobre stopnie i starać się o jak najlepszy wynik maturalny. Czy to normalne, że w tym wieku nie widzę świata poza chłopakiem, że nawet szkoła stała się dla mnie czymś co tylko przeszkadza mi w spędzaniu z nim czasu?
czy rzucić studia na 2 roku